piątek, 16 września 2011

Podczytane


Po raz kolejny podejrzałam, co czytają moje pociechy, tym razem padło na lekturę szkolną. Widziałam, że najpierw przeczytał młodszy – z obowiązku, potem starszy - tak z ciekawości – co to za książka, że „Młody" czyta sam i posiłków nie wzywa. Przeczytałam i ja. I powiem Wam, poczułam powiew świeżości w zatęchłych lekturach, których lista wydawała nie zmieniać się od pokoleń. Rzecz bardzo aktualna, napisana całkiem na bieżąco z dziecięcymi zainteresowaniami i zmartwieniami, które przecież też ewoluują razem z każdą generacją. Do tego traktująca o ważnych problemach w sposób prosty a przystępny. Konkretnie – mamy tu, między innymi,  chłopca na wózku, bardzo lubianego przez kolegów z klasy i atrakcyjnego między innymi dlatego, że ma „fajny wózek”, który jednak nie do zabawy służy, mamy konfrontację modnych ostatnio interaktywnych zwierzątek ze zwyczajnym futrzakiem, który zwyczajnie żyje obok nas przypominając o sobie nie tylko wtedy, kiedy nakazuje mu ustawiony wcześniej program. Wreszcie, mamy tu odniesienia do Ani z Zielonego Wzgórza czy do filmu „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”. „Piątka z Zakątka” Krystyny Drzewieckiej,  są kolejne części i zapowiadają się ciekawie, poczytamy, zobaczymy :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza