poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Zachrypnięty głos Afryki



Brakowało dotąd w naszym kraju publikacji o Afryce pisanych afrykańskim piórem. Lukę co prawda wypełniły nieco dzieła niedawno zmarłego Nigeryjczyka Chinua Achebe, zwłaszcza w kontekście perspektywy afrykańskiej wobec tamtejszej obyczajowości („Wszystko rozpada się” ), czy jej zderzeniu z kulturą brytyjską ( „Edukacja dziecka pod brytyjskim nadzorem”). Jednakże Binyavanga Wainaina to głos aż zachrypnięty od wyrażania realiów afrykańskich tak nieprzystających do europejskich wyobrażeń o czarnym lądzie. Na tym zresztą polegał problem z europejskim debiutem kenijskiego autora – Binyavanga Wainaina pisze tak, jak Afrykę odczuwa, a nie tak, jak zdaniem pierwszego niedoszłego wydawcy, powinna być opisana. Kapelusze z głów wobec tłumacza, który podjął rękawicę, by z sukcesem zmagać się z zawiłościami poetyki Kenijczyka z Nakuru. Rezultat – dzieło oryginalne, znakomicie oddające zawiłości tożsamościowe dzisiejszej Afryki, a przy okazji - całą jej zmysłowość.   
   

Binyavanga Wainaina, Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia. Przekład Marcin Michalski, wyd. Karakter Kraków 2014
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza