sobota, 1 września 2012

Duzi

Moi Drodzy! Odzew paczkowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Sporo się tego uzbierało i nadal się zbiera, ale już niebawem wylatuje i dotrze tam, gdzie jest bardzo potrzebne. Radość  będzie wielka, zwłaszcza u dzieciaków, one najwdzięczniej cieszą się z każdego drobiazgu.


Tymczasem w Mali podobno znów leje i to nie jak z cebra, tylko jak z węża ogrodowego pod dużym ciśnieniem, oby nie rozmyło do reszty tego, co jeszcze zostało. U nas też pada, a krople deszczu na szybie zderzają się z zapachem śliwkowych powideł. Miło być w domu, który dzielnie opiera się deszczom.    


P.S. Foto: Iwona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz