Od paru dni mamy nową domowniczkę –
jeżynkę Christinę. Zwierzątko po przejściach trafiło w ręce zapłakanej po
koszatniczkach Złotowłosej i tak od paru dni nawzajem się pocieszają. Jeżynka
jest bardzo towarzyska, a przede wszystkim lubi się przytulać i wtulać. Podbiła serca
wszystkich domowników, nie oparł się jej urokowi nawet Wielki Pies. Krystynka ma
nieco odmienny od naszych zwierząt rytm dobowy, ale to akurat w sam raz by się nawzajem
sobą nie zamęczyć i pozwolić zwierzątku odpocząć. Więcej fotek Krystynki, zwłaszcza z jej dzieciństwa, można znaleźć na stronie hodowli, z której pochodzi: krainajezy.pl
piątek, 14 sierpnia 2015
czwartek, 13 sierpnia 2015
Anima. Obrazy z Afryki
Mały i ciasny ten świat. Po raz kolejny
natykam się na znajomych z blogosfery, których wcześniej odnalazłam w kinie.
Tym razem wyciągnęłam ich z domowej biblioteczki szukając lektur na wakacje. Anima. Obrazy
z Afryki 2005-2013 to albumowy katalog do wystawy, która zdarzyła się jakiś
czas temu w Poznaniu, w Galerii Piekary. Jej autorami są « Leorodzice »,
a raczej Leomama (patrz : film « Nasza klątwa » i leoblog),
tym razem wędrująca po Afryce w sposób dość szczególny, bo tropiąc ślady (nie)obecności.
Magda Hueckel pokazuje resztki organiczne
w różnym stanie trwania, zabiera nas w podróż do Afryki pełnej fetyszy i tajemnic. Dokumentuje
krainy porzucone przez swoich mieszkańców. Uwiecznia schody bez domu, prowadzące
dziś donikąd, a może do nieba, zagospodarowane przez ptaki. Utrwala lokalne symbole
wędrówki ciała i duszy, ich podróż w czasie i dojrzewanie aż do rozkładu tego,
co rozkładalne.
Ta fotograficzna wędrówka pod prąd rzece
ludzi, która pokonuje pustynię i morza, by dotrzeć do rajskiej Europy, prowadzi
nas do Mali, do RPA, Beninu, Etiopii i Algierii, do miejsc, z których odeszli
ludzie. Kiedy ? Dokąd ? Zapewne dawno. Z pewnością daleko. Może do
Europy.
wtorek, 11 sierpnia 2015
Zabójcze lato
Wydawać by się mogło z pozoru, że tak
upalne lato, jakie trafiło się nam w tym roku najtrudniej przetrwać futrzastym
zwierzakom, zwłaszcza naszej « zimowej » psinie. Tymczasem psisko,
choć sapie jak lokomotywa, ma się całkiem nieźle, kąpać się nie lubi, nawet wtedy,
gdy wszystko, co żywe do wody się pcha. Tymczasem nasze małe dwie inne zwierzęce
domowniczki, niestety upałów nie przetrzymały. Koszatniczki Karol i Kamil, ku
rozpaczy Złotowłosej, wybrały chłodniejszą krainę i do niej się przeniosły. Na pocieszenie dla Złotowłosej, z
podziękowaniem za dwa lata wspólnej krzątaniny, zamieszczam ich ostatnie fotki.
piątek, 31 lipca 2015
Wakacyjne lektury
Bliskość i utrata. Rekonstrukcja czyjegoś
życia, przygotowanie do druku
rozpoczętych przez zmarłą opowiadań ku
odzyskaniu złudzenia jej istnienia. To motyw przewodni znakomicie napisanej
powieści Francisco Goldmana, Mów do niej
(oryg. Say her name). Terapeutyczny
strzał w dziesiątkę – utracona ukochana ożywa nie tylko we wspomnieniach, ale
też w pozostawionych notatkach, niedokończonych opowiadaniach, w innych
ludziach. Love story połączona z kryminałem, choć od początku wiadomo, że mamy
do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Bez tkliwości, z napięciem, z erotyką
i bliskością mimo rzeczywistej nieobecności głównej bohaterki. Piękny literacki
pomnik z eptafium : « Świat jest (...) zbyt durny i pełen wrogości,
by mierzyć się z nim w pojedynkę » (s. 391, wyd. Agora 2015). Przeczytać na pewno warto.
niedziela, 14 czerwca 2015
"Timbuktu"
Znane mi dotąd z relacji naszej polsko -
afrykańskiej Iwony « malijskie » historie, głównie te z 2012r., zobaczyłam w kinie. Właściwie nie wiadomo, w
którym miejscu w tym filmie kończy się dokument, a gdzie zaczyna się fikcyjna,
poetycka opowieść.
W malowniczym pustynnym pejzażu łatwo o
kicz. U Sissako mamy na pierwszym planie (nie) wrażliwość – na drugiego
człowieka, na jego historię, na jego tradycję. Rozstrzelane figurki, zakazany
futbol, zabroniona muzyka. Nakazane nowe zwyczaje zakrywania twarzy, dłoni i
stóp. Ekstremalni islamiści w butach i z
bronią w meczecie. Poza ich prawem jest tylko szalona Tahitanka, wątkiem
trzęsienia ziemi przywołując kolejną sytuację sprawdzającą siłę humanitaryzmu.
Wydarzenia cytowane z rzeczywistości
splatają się tu ze sztuką obrazu i akcji powstałej w myślach reżysera.
« Zrobiłem film o historiach, które świat przemilczał » - wyznał nie
kryjąc łez podczas konferencji prasowej reżyser filmu, Abderrahmane Sissako
i pokazał, że wyobraźnią można rozegrać mecz
piłkarski bez piłki, można zatańczyć bez muzyki. Można też przeciwstawić
przemocy delikatność i pokazać człowieczeństwo w obrazach, które wydają się być
wyłącznie scenami brutalnymi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)