niedziela, 11 marca 2012

Japońska apokalipsa, rok później

National Geografic Chanel pokazał dziś, w rocznicę największej japońskiej katastrofy, cykl dokumentów przedstawiających ją nie tylko od naukowo-technicznej szukającej eksplikacji strony, ale przede wszystkim z jednostkowej perspektywy. W jednym kadrze kobieta wyszukująca bliskich w szarej zupie płynącej między resztami budynków, w kolejnym - panoramiczne ujęcie odpływającego w kawałkach ludzkiego dorobku. Rok temu w Polsce śledziliśmy z niepokojem zwłaszcza losy elektrowni, przypominającej o koszmarze Czernobyla. Zdjęcia skutków tsunami ukazywały się później, pewnie także dlatego, że do wielu miejsc nie udawało się wcale dotrzeć. Gdy już się światu ukazały, mogły przerazić samych autorów. Dzisiaj, nawet w bardzo nuklearnozależnej Francji, nie sposób było nie zauważyć antynuklearnych pochodów, w Japonii, obok minuty ciszy - protesty antynuklearne, obok znakomitego zorganizowania wobec żywiołu -  nadal część ludzi z terenów "po tsunami", a szczególnie tych bliżej epicentrum trzęsienia, które je wywołało - nie wie, czy i kiedy powrócą do domu. Jak to powiedzieć dziecku, gdy na jego oczach stabilny świat zbudowany przez dorosłych rozsypał się jak klocki...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz