Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doliny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 grudnia 2011

Zbuntowana lokomotywa


Była sobie raz lokomotywa, która ciągnęła całkiem spory sznurek wagoników.  Jechała z tymi wagonikami wypełnionymi różnościami po urozmaiconych szlakach. Raz pędziła na złamanie karku, bo było akurat z górki, choć niekiedy całkiem stromo i niebezpiecznie. Czasem turlała się wolniutko po równinach swoim rytmem jakby zasłuchana w usypiający stukot wagoników. Niekiedy ciężko dysząc wspinała się pod górkę, ale zaraz potem miękko z niej zjeżdżała zważając, by skład pociągu się nie zmienił. Z czasem tych wagoników doczepiano coraz więcej, a lokomotywa i tak jechała dalej. Aż w pewnym momencie coś w niej chrupnęło, jęknęło i oto lokomotywa ani drgnie, stanęła na stacji Reset. Stoi sobie i duma, jak tu dalej jechać bez szkody dla siebie samej i bez uszczerbku dla wagoników. Wreszcie wymyśliła. Wpadła na pomysł, że pojedzie w dalszą drogę, ale tylko z najistotniejszymi wagonikami, dla pozostałych zaczęła szukać drugiej lokomotywy. I znalazła. I tak jadą sobie dalej, przez góry, doliny, raz pod górkę, raz z górki, ale do przodu i z kompletnym, równomiernie rozłożonym załadunkiem.


Wszystkim sympatykom tego bloga życzę, by bożonarodzeniowy rozpęd dodał Wam energii potrzebnej na szlakach, które czekają na Was w 2012 roku!  I nie zabierajcie ze sobą w drogę zbędnego bagażu, będzie Wam o wiele łatwiej.